Jak polacy pomagają w sieci – raport siepomaga.pl i studentswatch.pl

share on:

 

Najbardziej rozpowszechnioną formą niesienia pomocy za pośrednictwem internetu jest kliknięcie w baner lub link. W ten sposób przynajmniej raz w tygodniu pomaga 42 proc. internautów – wynika z badania przeprowadzonego przez serwis StudentsWatch.pl we współpracy z platformą charytatywną Siepomaga.pl.

Klikanie, czyli tzw. Slaktywizm  (z ang. slacker-wałkoń i activism – aktywizm), jest jednocześnie uznawana za mniej skuteczną formę pomagania niż przekazanie 1% podatku czy oddanie swoich rzeczy na cele charytatywne.

Popularność klikaczy wynika przede wszystkim z wygody. Kilkoma kliknięciami dziennie można przekazać swoje poparcie programów organizacji pozarządowych, związanych głównie z dokarmianiem ludzi i zwierząt. Przeliczenie kliknięcia na przekazane przez sponsorów strony grosze, pozwala podliczyć wymierną wartość pomocy, która w żaden sposób nie obciążyła kieszeni klikającego. Na rozpowszechnienie klikania wpływają też przypominacze, które można zainstalować na swoim komputerze i przy uruchomieniu przeglądarki internetowej, automatycznie włącza się strona do klikania. – tłumaczy Piotr Biegun z Siepomaga.pl.

W dalszej kolejności, choć znacznie rzadziej, internauci pomagają poprzez aktywność w serwisach społecznościowych. Co trzeci ankietowany przyznał, że przynajmniej raz w tygodniu zachęca swoich znajomych do udziału w akcji charytatywnej, zamieszczając link w swoim profilu. Pomagający w ten sposób najczęściej wskazują Facebooka (91,6 proc.) i nk.pl (28,2 proc.).

W charytatywności wciąż silny złoty
W ciągu ostatniego roku 53,5 proc. ankietowanych wsparło organizację pozarządową, 49,9 proc. osobę indywidualną, a 28,8 proc. konkretną akcję charytatywną. Najbardziej powszechną formą wsparcia okazała się pomoc finansowa, którą zadeklarowało ponad 70 proc. internautów. W wolontariat zaangażował się co piąty ankietowany, chociaż przeważająca grupa to osoby uczące się i studiujące, w wieku 16-25 lat (41,1 proc.), które jeszcze nie osiągają stałych dochodów. Najczęstszą formą wsparcia finansowego było wysłanie SMS-a oraz przekazanie 1% podatku. Więcej osób zadeklarowało skłonność do przekazania pieniędzy bezpośrednio osobie potrzebującej (w tym żebrakom) niż wolontariuszom – tylko co trzeci internauta nie pomaga bezdomnym i ulicznym żebrakom proszącym o pomoc. Produkt oznaczony jako charytatywny kupiło 38,8 proc. internautów. Najmniej osób zdecydowało się wziąć udział w aukcjach charytatywnych, które są dość często organizowane w Internecie.

Ekologiczne pomaganie
Zaledwie jedna trzecia ankietowanych pomaga w inny sposób niż przekazanie pieniędzy. Mimo wielu kontrowersji wokół handlu rzeczami wrzucanymi do kontenerów z odzieżą 77 proc. chętnie przekazuje swoje ubrania. 62,6 proc. pytanych osób przekazuje także produkty pierwszej potrzeby, np. w zbiórkach Banków Żywności. Propagowane przez ekologów zbiórki surowców wtórnych też stały się okazją do pomagania. Oddawanie elektrośmieci, zużytych baterii, tonerów, telefonów i nakrętek to dobry sposób na wsparcie celów charytatywnych według 60,6 proc. ankietowanych. Wymaga to stałego zaangażowania, które wykazuje co trzeci ankietowany. Pozostali biorą częściej udział w jednorazowych lub cyklicznych akcjach.

Niewygodne wyrzuty sumienia
Wspierając konkretną organizację pozarządową, internauci przede wszystkim kierowali się działalnością i misją organizacji (36,6 proc. wskazań wśród osób wspierających organizacje) oraz wygodnymi formami pomagania (19,2 proc.).

Stwarza to duże i stosunkowo tanie w porównaniu z zasięgiem możliwości wykorzystania Internetu przez Trzeci Sektor zarówno do zbudowania wiarygodnego wizerunku, pokazania transparentności działań, jak i prowadzenia oryginalnych akcji przez aplikacje internetowe oraz mobilne. O tym, że organizacje postrzegają potencjał Internetu, świadczą coraz to bardziej profesjonalne kampanie 1% prowadzone w sieci i ich rosnąca skuteczność w pozyskiwaniu środków z tego źródła.- mówi Biegun.

Ankietowani otwarcie przyznają, że pomagają najczęściej ze względu na swój system wartości i sumienie. Drugim czynnikiem jest poprawa samopoczucia oraz możliwość znalezienia się w podobnej sytuacji w przyszłości. Nie zachęca ich natomiast presja społeczna („bo inni tak robią”) oraz możliwość upublicznienia swego nazwiska. Interesowne pomaganie częściej przypisujemy innym osobom, które w ten sposób chcą poprawić swój wizerunek.

 Z pustego i Salomon nie naleje
Największą barierą pomagania jest zła sytuacja materialna. 76 proc. osób przyznało, że pomagałoby więcej, gdyby poprawiła się ich sytuacja finansowa [bullshit – komentarz KK]. Kolejnym demotywatorem dobroczynności jest nieufność wobec osób albo instytucji, które proszą o pomoc – zniechęca to ponad 45 proc. ankietowanych. 37,3 proc. internautów rezygnuje z pomagania organizacjom, które nie zamieszczają informacji na temat swojej działalności oraz sposobów wsparcia konkretnej osoby. Z drugiej strony, szum medialny też nie sprzyja pomaganiu. Chociaż zdecydowanie mniej, bo 14,9 proc. ankietowanych, przyznało, że nadmiar informacji na temat akcji charytatywnej zmniejsza w nich chęć niesienia pomocy.
Większość osób nie oczekuje niczego w zamian za udzielenie pomocy. Jedynie 13,5 proc. ankietowanych, przekazując datek, lubi otrzymać upominek lub gadżet. 65,9 proc. osób pomaga, ponieważ to sprawia, że czują się lepszymi ludźmi.

Patrząc w gwiazdy
78,8 proc. internautów uważa, że celebryci przekonują innych do pomagania. Jednocześnie przyznają, że sami są mniej podatni na wpływ gwiazd – znana twarz kampanii charytatywnej zachęca do pomagania co drugiego internautę. Wachlarz nazwisk związanych z pomaganiem nie jest zbyt szeroki, najczęściej wymienianymi społecznikami są Jurek Owsiak i Anna Dymna. Są to osoby prowadzące własne duże fundacje znane Polakom – Fundacja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy oraz Fundacja „Mimo wszystko”. Według internautów są wzorami pomagania, jednak angażują się zbyt często w różne akcje dobroczynne. Co ciekawe, zdaniem większości internautów niewykorzystany jest potencjał charytatywny czołowych polityków, m.in. Donalda Tuska, Bronisława Komorowskiego oraz Jarosława Kaczyńskiego.

Chociaż w trudnej sytuacji większość osób zwróciłoby się najpierw do rodziny, znajomych i Kościoła zanim zapuka w drzwi organizacji pozarządowej, nie można powiedzieć, że biernie obserwują działalność Trzeciego Sektora. 45,3 proc. ankietowanych pomaga tylko sprawdzonym instytucjom, a 39,5 proc. osób dokładnie zapoznaje się z historią potrzebującego. Jedna trzecia internautów zanim udzieli pomocy sprawdza, jaka część przekazanych środków trafia do potrzebującego, a jaka do organizatorów akcji. Co piąty ankietowany sam szuka okazji do niesienia pomocy.
_________________
Informacje o badaniu
Badanie zrealizowane w grudniu 2011r. na próbie 1 000 użytkowników serwisów StudentsWatch.pl i Siepomaga.pl w wieku powyżej 16 lat, metodą CAWI. Głównym celem badania była analiza postaw internautów wobec pomagania. Badanie postaw obejmowało badanie wiedzy, opinii i zachowań związanych z pomaganiem, również w formie on-line.
Cały raport jest dostępny na stronie Siepomaga.pl

share on:
Karol Król

Karol Król

Od 2010 prowadzę crowdfunding.pl i angażuję się w zrównoważony rozwój sektora finansowania społecznościowego w Polsce i w Europie. Zapraszam do dyskusji!

Dodaj komentarz