Co słychać u fundraiserów z różnych stron świata?

share on:

Artykuł został przygotowany przez ekspertów Fundacji Anioły Filantropii i jest kolejnym wpisem z cyklu dotyczącego finansowania i zarządzania organizacjami pozarządowymi.

Zacznijmy od USA. Tu fundraiserzy mają ułatwione zadanie – społeczeństwo jest bardzo ufne, hojne, uczy dzieci wspierania potrzebujących od najmłodszych lat. Na cele dobroczynne statystyczny Amerykanin przeznacza 1,4% przychodów gospodarstwa domowego. 65% dorosłych wspiera finansowo działania dobroczynne, 43% było lub jest zaangażowanych w wolontariat. Tu rodzą się trendy, które z kilkuletnim opóźnieniem wdrażają kraje europejskie. Fundraising jest ambitnym, dobrze rokującym zawodem. Fundraiserzy kształcą się na Uniwersytetach, standardem są szkolenia, konferencje, zjazdy, podręczniki. Association of Fundraising Professionals zrzesza ponad 30 000 członków.

Bardzo popularnym narzędziem przekazywania funduszy organizacjom pozarządowym są czeki. Fundraiserzy często organizują loterie fantowe, z których dochód przeznaczany jest na cele dobroczynne. Dodatkowo w USA istnieje ponad 100 000 organizacji grantodawczych, udzielających pomocy innym, mniejszym fundacjom i stowarzyszeniom, w tym również zagranicznym. Wiele organizacji w USA posiada kapitał żelazny i finansuje bieżącą działalność organizacji z odsetek.

Ośrodkiem nowych trendów i przekazu wiedzy o fundraisingu w Europie jest przede wszystkim Wielka Brytania. Institute of Fundraising liczy prawie 5000 członków. Brytyjczycy są jednym z najhojniejszych społeczeństw świata. Fundraiserzy w Wielkie Brytanii to mistrzowie pracy z darczyńcą indywidualnym. Popularne są kampanie direct mailing i door to door. Europa nie tylko inspiruje się kolegami ze Stanów. Wprowadzamy również własne rozwiązania, jak choćby 1% podatku.

Mechanizm 1% podatku wymyślono na Węgrzech (była to inicjatywa rządu) i uregulowano prawnie w 1996 roku. Dwa lata później poszerzono system o „1+1%”, dający podatnikom możliwość odpis 2% podatku, z czego pierwszy przeznaczony jest dla organizacji i instytucji publicznych, a drugi na cele dobroczynne, społecznie użyteczne lub religijne. Liczba organizacji pozarządowych uzyskujących wsparcie tą droga jest znacznie wyższa niż w Polsce. 1% działa również na Słowacji, jednak wymagał od organizacji pozarządowych trudnej batalii z rządem, nie zawsze przychylnym sprawie.

Ważnym ośrodkiem edukacyjnym dla europejskich fundraiserów jest również Holandia. Tu w 2006 roku, podczas IV Międzynarodowego Szczytu Fundraisingu w Noordwijkerhout, przedstawiciele organizacji fundraisingowych z 24 państw podpisali kodeks etyczny, regulujący pozyskiwanie funduszy na cele dobroczynne.

Europejska liga mistrzów dobroczynności to Wielka Brytania (79% dorosłych mieszkańców przekazuje pieniądze na cele dobroczynne) oraz Irlandia i Holandia (75%). W Europie Centralnej i Wschodniej pozytywnie wyróżniają się Cypr (45% dorosłych mieszkańców przekazuje pieniądze na cele dobroczynne) i Słowenia (34% dorosłych mieszkańców było lub jest zaangażowanych w wolontariat).

W Azji Wschodniej wyróżnia się Hongkong, gdzie 73% dorosłych mieszkańców przekazuje pieniądze na cele dobroczynne. Fundraiserzy w Rosji chętnie dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem, powstaje wiele stron internetowych zawierających tłumaczenia poradników i artykułów z języka angielskiego. Mają również własny kodeks etyczny, który reguluje zasady pozyskiwania funduszy i prawa darczyńców.

Trendy fundraisingowe z Europy Zachodniej i USA, które powoli są wdrażane w Polsce to przede wszystkim dywersyfikacja źródeł finansowania. W Polsce wg. badania Stowarzyszenia Klon/Jawor 43% organizacji bazuje na środkach publicznych. Tymczasem fundraiserzy z krajów Europy Zachodniej kładą znacznie większy nacisk na darczyńców indywidualnych. Uważają ich pomoc za najbardziej stabilne źródło finansowania organizacji. Fundraiserzy brytyjscy prowadzili również badania na temat lojalności dobroczyńców, którym nawet światowy kryzys nie przeszkodził w wspieraniu ważnych dla nich celów społecznych.

W krajach, w którym fundraising działa lepiej niż u nas a społeczeństwa są bardziej hojne, darczyńców namawia się do regularnych, zazwyczaj comiesięcznych darowizn. Zdobywanie stałych darczyńców wdrażają również polskie organizacje pozarządowe, niektóre z nich posiadają powyżej 50 000 osób, które regularnie wspierają finansowo realizację celów misyjnych. Podobnie sytuacja ma się z kapitałami żelaznymi – polskie organizacją mają ich mniej niż zachodni koledzy, ale niektóre prowadzą kampanie mające na celu stworzenie kapitału. Polscy fundraiserzy realizują również popularne na zachodzie kampanie door to door (odwiedzanie w domach potencjalnych darczyńców), direct mailing (wysyłanie listów do darczyńców lub pozyskanych i zakupionych baz z prośbą o wsparcie) oraz direct dialoque (prośba o stałe zlecenie przelewu, kampanię prowadzą fundraiserzy na ulicach dużych miast).

Reasumując: na tle innych krajów polscy fundraiserzy nie wypadają źle, ale mogliby wypadać znacznie lepiej, gdyby nie nasze prawo, które filantropii zdecydowanie nie sprzyja. Oto kilka przykładów:

þ  Loterie fantowe na cel dobroczynny – ze względu na ustawę o grach hazardowych w Polsce organizacja loterii dobroczynnej jest kosztowna, czasochłonna, trudna i wymaga od organizacji wielu prac biurokratycznych. W Stanach Zjednoczonych, z minimalną pomocą dorosłych, loterie dobroczynne organizują i koordynują dzieci w szkołach.

þ  Ustawa o zbiórkach publicznych z 1993 roku – hamuje rozwój filantropii indywidulanej, bardzo komplikuje pozyskiwanie funduszy przez organizacje pozarządowe, uniemożliwia pozyskiwanie funduszy przez osoby fizyczne, hamuje crowdfunding.

þ  VAT od darowizn rzeczowych i usług na cele dobroczynne.

þ  W Polsce można odliczyć darowizny w kwocie nie większej niż 10% podstawy opodatkowani (dla osoby prawnej) i 6% (dla osoby fizycznej). Jest to bardzo niski próg w porównaniu z niektórymi krajami, np. Francja, Niemcy – 20%.

þ  Ustawa o ochronie danych osobowych – uniemożliwia organizacjom pożytku publicznego kontakt z darczyńcami, którzy podarowali im 1% podatku i zezwolili na przekazanie swoich danych osobowych do organizacji poprzez Urząd Skarbowy. Wg. interpretacji GIODO dane mogą być wykorzystane tylko do celów statystycznych. Dla porównania: kiedy fundraiser w Stanach Zjednoczonych wysyła list z prośbą o wsparcie do darczyńcy, który właśnie się przeprowadził, poczta odsyła list do fundraisera z informacją pod jakim adresem można obecnie znaleźć darczyńcę.

Dla zainteresowanych:

  • Badania The World Giving Index 2011 tutaj
  • Badania The World Giving Index 2010 tutaj
  • Portal fundraiserów z Rosji tutaj
  • Association of Fundraising Professionals (Stany Zjednoczone) tutaj 
  • Institute of Fundraising (Wielka Brytania) tutaj 
  • European Fundraising Association tutaj

 

share on:
Karol Król

Karol Król

Od 2010 prowadzę crowdfunding.pl i angażuję się w zrównoważony rozwój sektora finansowania społecznościowego w Polsce i w Europie. Zapraszam do dyskusji!

Dodaj komentarz