proAm – profesjonalni amatorzy budują wartość (dla) firm

share on:

Każdy, kto prowadzi firmę, w pewnym momencie jej działalności trafia na sytuacje, które wykazuja potrzebę specjalistycznej wiedzy i kompetencji. Może dotyczyć do kwestii prawnych, stworzenia strony internetowej, zaprojektowania logotypu, doradztwa finansowego, czy strategicznego. Zająć mogą się tymi aspektami nie tylko profesjonaliści, ale także osoby, które nie są w danej dziedzinie ekspertami – tzw. proAmatorzy.

Wszystkie wymienione wyżej potrzeby można zaspokoić na trzy sposoby. Pierwsze dwa są konwencjonalne, firma może skupić kompetencje, czyli zatrudnić pracownika, który określoną wiedzą i umiejętnościami dysponuje. Jest to jednak trudna decyzja,  szczególnie w przypadku małych firm, które nie mogą sobie pozwolić na utrzymywanie pracownika, którego potrzebują tylko okresowo. Alternatywnie można skorzystać z zewnętrznych profesjonalistów. Tu do wyboru jest wiele możliwości – outsourcing procesów biznesowych, zatrudnienie doradcy, skorzystanie z portali dla freelancerów i zatrudnienie takiego pracownika na zlecenie. Wszystkie te rozwiązania mają jednak istotne wady – są zawsze bardziej kosztowne, trudniej przekazać ideę działania firmy i uzyskać odpowiedź na konkretne potrzeby przedsiębiorstwa idealnie dostosowane do filozofii jej działania. Istnieje grupa ludzi, który w pewien sposób te możliwości łączy i jest bardzo atrakcyjna z punktu widzenia przedsiębiorstwa. Trzecią możliwość dają profesjonalni amatorzy.

Bardzo często dostosowując się do wymagań rynkowych ludzie zmieniają branżę, przekwalifikowują się lub zdobywają zupełnie inne kwalifikacje. W wielu przypadkach bezpowrotnie porzucają dotychczasowe osiągnięcia w danej dziedzinie. Część z nich mimo faktu, że głównych kompetencji nie wykorzystują na co dzień lubi powracać i korzystać z nich „po godzinach”. Są to tzw. proAmatorzy (proAm), czyli osoby, które w profesjonalny sposób wykonują czynności,którymi nie zajmują się zawodowo. Flagowym przykładem społeczności proAm’s jest portal iStockPhoto, za pośrednictwem którego, każdy może kupić profesjonalnie wykonane zdjęcia, grafiki i rysunki za niewielką kwotę (od 0,99$). Zdjęcia są rewelacyjne i wykorzystywane przez profesjonalne wydawnictwa i firmy, ale ponad 90% fotografów, to ludzie dla których nie jest to główne źródło utrzymania. Podobne przykłady można podać dla praktycznie każdej dziedziny życia. Poświęcanie czasu na wykonywanie pracy często powodowane jest pobudkami behawioralnymi, a nie chęcią osiągnięcia dodatkowego przychodu.Jest to prostsze głównie dzięki łatwemu i darmowemu dostępowi do wiedzy oraz internetowych narzędzi komunikacji. Bardzo dobrym przykładem proAm jest większość blogerów. Bardzo często są to osoby, które zaczynają opisywać swoje obszary zainteresowań i dzielą się z nimi w sieci. Obecnie są to często popularne źródła obiektywnej informacji, a niektóre blogi przekształciły się we wpływowe serwisy informacyjne i opiniotwórcze (TechCrunch, Mashable).

W artykule, który ostatnio napisałem dla biznestrend.pl opisałem min. crowdsourcingową platformę InnoCentive. Jest to doskonały przykład angażowania proAm. Działy badań i rozwoju dużych firm, często także z listy Fortune500 (największe firmy w USA), nie radzą sobie czasem z pewnymi problemami. Wystawiają one zadania na platformie i określają nagrodę dla osoby lub instytucji, która zgłosi najlepsze rozwiązanie (10 000-100 000 USD). Jeff Howe opisuje przykład pewnej włoskiej chemiczki, która z braku możliwości bycia pracownikiem naukowym, została menedżerem jakości w firmie produkującej pestycydy.  Musiała porzucić część ze swoich zainteresowań, gdyż takie warunki dyktuje rynek pracy. Wieczorami poświęca się jednak badaniom w swoim minilaboratorium, które urządziła w domu. Dwa  jej pomysły zostały uznane za najlepsze w taskach na InnoCentive. Odkryła farbę, która zmienia kolor płynu do mycia naczyń na niebieski, przy odpowiedniej ilości detergentów. Nagrodą były nie tylko pieniądze. Ważnym aspektem dla niej był fakt, że rozwiązanie opatentował i wdrożył globalny koncern Procter&Gamble, wymieniając jej nazwisko w dokumentacji.


Nie można utożsamiać pojęć crowdsourcingu i zachowań proAm, gdyż pierwsze z nich obejmuje także dużą ilość głosów, które mogą być mało istotne jednostkowo, a swoją siłę i wartość zdobywają dzięki efektowi skali. Profesjonalni amatorzy, tudzież amatorscy profesjonaliści są coraz bardziej istotną grupą na rynku. Szybko popularność zdobywają platformy internetowe, które są im dedykowane. Są to atrakcyjne miejsca zarówno dla osób, które chcą swoje kompetencje w ten sposób zaangażować, jak i firm, które szukają nietypowych rozwiązań.

Wykorzystany obrazek pochodzi ze strony innocentive.com.

share on:
Karol Król

Karol Król

Od 2010 prowadzę crowdfunding.pl i angażuję się w zrównoważony rozwój sektora finansowania społecznościowego w Polsce i w Europie. Zapraszam do dyskusji!

Dodaj komentarz