Czy kibice mogą uratować klub piłkarski? Crowdfunding jest na to receptą!

share on:

Od zakończenia sezonu media informują o problemach znanego klubu piłkarskiego – Polonii Warszawa – po wycofaniu się dotychczasowego właściciela. Jak podaje TVN sprzedana została licencja na grę w ekstraklasie i istnieje prawdopodobieństwo degradacji drużyny z wielkimi tradycjami do niskich klas rozgrywkowych. A przecież crowdfunding może być znakomitą szansą na ratowanie klubu przez kibiców.

Crowdfunding, czyli finansowanie społecznościowe bazuje na przeświadczeniu, że duża i silna społeczność dzięki mikrowpłatom na konkretny cel może sfinansować wielkie przedsięwzięcia, dodatkowo wspierając je swoją wiedzą, doświadczeniem, czy sięcią kontaktów. Ten mechanizm można sobie wyobrazić także jako remedium na problemy klubu sportowego.

Społeczność kibiców zarządza klubem

Za granicą właścicielem klubu sportowego można zostać w miarę łatwo. Real Madryt ma ponad 55 000 współwłaścicieli, w publicznym obrocie są akcje Olympiku Lyon, planowana jest duża emisja papierów Manchesteru United. W Polsce natomiast nie ma przypadku społecznościowego finansowania i zarządzania klubem piłkarskim. Kluby dostrzegają to jak ważni są kibice, z większym lub mniejszym entuzjazmem starają się konsultować decyzje i angażować fanów w życie drużyny. Nie zmienia to jednak faktu, że kibice generują dla klubu przychody, ale praktycznie nie mają wpływu na wydatki i decyzje. A można ten model odmienić dzięki finansowaniu społecznościowemu. Przykłady?

W 2008 roku społeczność 20 000 kibiców Ebbsfleet United F.C. przejęła większościowe udziały w spółce zarządzającej klubem piłkarskim. Od tej członkowie opłacając roczny abonament mają prawo głosowania w przypadku np. przedłużania transferów piłkarzy, wybierania władz klubu i podejmowania innych decyzji. MyFootballClub.co.uk to znakomity przykład tego, jak kibice mogą uratować, prowadzić i rozwijać ukochaną drużynę. Takie rozwiązanie kompletnie zmienia dotychczasowy model zarządzania klubem piłkarskim, w którym fani stanowią przecież najważniejsze ogniwo – dzięki nim są przychody. Z kolei kosztami i zarządzaniem drużyną zajmują się zupełnie inne osoby.

Podobny przykład to trwające aktualnie próby ratowania Darlington 1883 FC, gdzie fani już przejęli kontrolę nad klubem i gromadzą środki finansowe na rzecz jej przetrwania. Udało im się zgromadzić już 157 200 funtów, czyli ok. 785 000 zł na ratowanie drużyny ze 129-letnią tradycją. Wspierać całą akcję można na specjalnej stronie SaveDarlo.org.

 

 

Kolejny przykład to Pompey Supporters Trust, czyli fundusz kibiców znanego klubu Portsmouth, zdegradowanego do niższych klas rozgrywkowych za długi, nad którym władzę przejął zarząd komisaryczny. Pozyskanie w formie darowizny lub wykupienia abonamentów członkowskich środki są oddolną inicjatywą najwierniejszych kibiców i jak w przypadku pozostałych inicjatyw, służą ratowaniu lokalnej drużyny piłkarskiej.

 

 

Co dalej z Polonią?

Kibice przeprowadzają na stadionach własne zbiórki, angażują się w życie klubu, ale ostatecznie decyzje strategiczne zapadają w pokojach zarządu, co jest oczywiście naturalnym biegiem rzeczy. Co prawda można zostać współwłaścicielem kupując akcje notowanego na giełdzie Ruchu Chorzów

Kwestia sprzedaży licencji Polonii jest przesądzona, ale może jest możliwe przejęcie klubu przez kibiców i zachowanie tradycji oraz społecznościowe wsparcie rozwoju klubu.

Przykładowy model ratowania klubu:

1) Zaplanowanie i rozpoczęcie akcji promocyjnej, zbieranie poparcia w mediach społecznościowych

2) Społecznościowa organizacja finansowania, np.:

  • przedsprzedaż karnetów na 3 lata naprzód
  • zbieranie deklaracji dobrowolnych wpłat
  • zbieranie deklaracji zakupu akcji/udziałów w spółce, będącej właścicielem klubu (np. 10 zł za akcję, 300 000 zł za 1%)
  • założenie klubu członkowskiego z płatnym abonamentem, w którym członkostwo daje prawo głosowania, bliższy dostęp do klubu itd.

3) Odkupienie praw do nazwy, majątku itp.

4) Społecznościowy wybór władz (ktoś zarządzać klubem musi)

5) Pozyskanie spośród kibiców reklamodawców, sponsorów i innych partnerów, którzy wesprą w różnej formie klub (kancelarie prawne, grafików, dostawców sprzętu)

Podobnie jak w przypadku społecznościowego ratowania magazynu Bluszcz, cała akcja z pewnością zostanie szybko podchwycona przez media i szybko rozprzestrzeni się po sieci. Ten model można zresztą zastosować w przypadku wielu innych drużyn sportowych w całej Polsce, problemy dotykają piłkarskich drużyn w Łodzi, majątek wysprzedaje poznańska Posnania, a rozwiązanie jest stosunkowo proste.

Dlaczego to się może udać?

Stowarzyszenia kibiców i cała społeczność zgromadzona wokół klubów piłkarskich są bardzo dobrze zorganizowane i dziają we wspólnym celu, jakim jest wsparcie drużyny. Nawet jeżeli potrzebą jest finansowanie klubu, moim zdaniem mogą oni podjąć się tego zadania i z sukcesem je realizować.

Trzeba zauważyć, że społecznościowe finansowanie klubu występującego w Ekstraklasie może być bardzo trudne. Jeżeli jednak Polonia będzie zmuszona występować w niższej klasie rozgrywkowej lub zaangażowanie fanów przekona nowego właściciela to ścisłej współpracy, to klub nie musi znikać z mapy polskiej piłki, a przede wszystkim nie zginie jego tradycja i historia!

Pomysł ratowania klubu ma burmistrz Warszawy Śródmieście, który zadeklarował:

W związku z informacją o sprzedaży Polonii Warszawa inwestorom z Katowic postanowiłem rozpocząć w trybie pilnym rozmowy o utworzeniu stowarzyszenia mającego prowadzić od nowego sezonu drużynę seniorów, z udziałem miasta jako członka wspierającego. Powyższa decyzja jest odpowiedzią na apele tysięcy kibiców oraz ludzi takich jak honorowy prezes Jerzy Piekarzewski, red. Stefan Szczepłek, Michał Listkiewicz.

Mam nadzieję że w dobrej współpracy ze stowarzyszeniami kibiców, oddanymi działaczami i sympatykami, radnymi miasta uda się szybko wypracować optymalny model współpracy. Liczę że przy życzliwości Mazowieckiego OZPN uda się zgłosić Polonię do rozgrywek IV ligi w sezonie 2012/13. Ze swojej strony deklaruję gotowość do zapewnienia warunków funkcjonowania klubu, które umożliwią w pierwszym etapie awans w ciągu 2 lat do II ligi.

Będziemy razem dążyli do zapewnienia Polonii stabilizacji finansowej i nakreślenia kilkuletniego planu rozwoju i powrotu do najwyższych klas rozgrywkowych. Ze swojej strony życzyłbym sobie, aby nowy klub oparty był na solidnych fundamentach i przywiązaniu do tradycyjnych wartości, w tym nazwy, herbu i miejsca gry. Stuletnia historia Polonii zobowiązuje, dlatego sądzę, że w obecnej sytuacji klubu konieczne jest aby postawić na rozwój kultury fizycznej wśród młodzieży i oprzeć się na wychowankach, a także tych piłkarzach, dla których czarna koszula to znacznie więcej niż kolejny kontrakt w karierze.

Chcę jednocześnie podziękować panu Józefowi Wojciechowskiemu za kilkuletnie zaangażowanie w piłkę nożną na Konwiktorskiej.

Wejciech Bartelski

Burmistrz Dzielnicy Śródmieście

Z treści listu jednoznacznie wynika, że Burmistrz widzi konieczność ratowania klubu przy wsparciu kibiców, czy to się może udać?


Na facebooku już jest wydarzenie, w którym zainteresowani wypowiadają się na ten temat:

https://www.facebook.com/events/137588226379109/?context=create

 

 

share on:
Karol Król

Karol Król

Od 2010 prowadzę crowdfunding.pl i angażuję się w zrównoważony rozwój sektora finansowania społecznościowego w Polsce i w Europie. Zapraszam do dyskusji!

1 Comment

  1. Z 2 lata temu napisalem cos podobnego na forum kibicow uwaga – Legii Warszawa (ktorej jestem kibicem). Wysmiano mnie i zagrozono banem;-) A ja napisalem tylko po co strajkujecje czy sie buntujecie? Jesli Wam sie nie podoba co robi wlasciciel to sie zbierzcie i wykupcie klub i pokazcie jak powinno byc.
    Napisalem tez jak sie buduje klubu w europie czy na swiecie a jak w Polsce (drobna roznica) – tu tez mnie wysmiano (kibice) ale chyba managerowie z Legii to przeczytali, bo pol roku pozniej juz tak zrobili;-)
    Mam jeszcze jeden bardzo, wydaje mi sie i dobry i „glupi” pomysl i jesli Legia go nie chce to moge go podsunac Polonii

Dodaj komentarz