Rynek najmu w 2017 roku: wzrost liczby najemców do ponad 2 mln

share on:

W roku 2017 rynek najmu będzie przeżywał dalszy rozkwit. Jak oceniają eksperci z Grupy Mzuri – lidera w zakresie zarządzania najmem w Polsce – w wynajmowanych lokalach mieszka już ponad 2 mln osób, a w 2017 roku liczba ta wzrośnie o kolejne ok. 200 tys. najemców.

Materiał przygotowany przez MZURI Investments

Niewątpliwie znaczącą rolę w kształtowaniu się rynku najmu w Polsce w najbliższych latach odegra rządowy program Mieszkanie+. Eksperci oceniają, iż program przyczyni się do rozwoju i upowszechnienia najmu w Polsce. – Flagowy program rządu z już zyskał olbrzymi rozgłos, a to dopiero początek. Bez wątpienia przyczyni się to do generalnego wzrostu zaufania społecznego do najmu jako pełnoprawnej formy zapewniania sobie dachu nad głową. Jako że program będzie skierowany przede wszystkim do osób uboższych i do rodzin wielodzietnych, w dużej mierze mieszkających w mniejszych miastach, doprowadzi do upowszechnienia się najmu w grupach społecznych, w których do tej pory najem nie był popularny bądź był niedostępny. Oznacza to, że z perspektywy właścicieli mieszkań na wynajem, zwłaszcza zlokalizowanych w dużych ośrodkach miejskich, rządowy program nie tylko nie będzie stanowił konkurencji, ale wręcz może przyczynić się do większego zainteresowania najemców i jeszcze szybszego wzrostu liczby Polaków, którzy mieszkają w wynajętym lokalu – prognozuje Artur Bartnicki, dyrektor zarządzający Mzuri.

Nie bez znaczenia pozostaje też fakt rosnącego udziału obcokrajowców wśród najemców. Według danych Eurostat, Polska jest liderem w Unii Europejskiej pod względem wydanych pozwoleń na pracę dla cudzoziemców (w praktyce niemal wyłącznie Ukraińców) – w 2015 było ich ok. 800 tys. Stale rośnie też liczba studentów przyjeżdżających do Polski na studia – wg. GUS w roku akademickim 2014/15 było ich niemal 50 tys., tj. ponad dwa razy więcej niż zaledwie cztery lata wcześniej. Mzuri podkreśla znaczący wzrost liczby mieszkań wynajmowanych cudzoziemcom, co przyczynia się do większego popytu inwestycyjnego na lokale. Mamy więc do czynienia zarówno ze zwiększającą się liczbą osób poszukujących mieszkania na wynajem, jak i ze wzrostem liczby inwestorów kupujących mieszkania z przeznaczeniem na wynajem. Między innymi dlatego, eksperci prognozują rozwój inicjatyw inwestowania grupowego w rynek mieszkaniowy. – Aktualne czynniki makroekonomiczne, tj. utrzymanie niskich stóp procentowych, ostrożność przedsiębiorców w podejściu do inwestycji, wolny wzrost gospodarczy, brak hossy na giełdzie; będą dodatkowo sprzyjać rynkowi inwestycji w najem = zarówno indywidualnych, jaki i grupowych – mówi Artur Kaźmierczak, prezes Mzuri Investments i spółek Mzuri CFI, które umożliwiają grupowe inwestowanie w mieszkania na wynajem osobom dysponującym nawet relatywnie niewielkim kapitałem. – Nasze projekty crowdfundingowe na koniec ubiegłego roku zgromadziły kapitał rzędu 12 milionów złotych i spodziewamy się dalszego, dynamicznego przyrostu tej kwoty – dodaje Kaźmierczak.

Do wzrostu popularności najmu w Polsce stale przyczyniają się też tendencje społeczne (zwiększona mobilność pracowników, zmniejszająca się presja społeczna na posiadanie mieszkania, rosnąca niechęć do wieloletnich kredytów, duża liczba rozwodów) oraz zmiany prawne. Najważniejsza z nich już weszła w życie i dotyczy minimalnego wkładu własnego przy zaciąganiu kredytu hipotecznego na poziomie 20 proc. – To docelowy poziom określony w Rekomendacji S, która od kilku lat wymusza na bankach coraz ostrożniejsze podchodzenie do kredytowania zakupów mieszkań – komentuje Kaźmierczak. – Co prawda, część wymogów odnośnie wkładu własnego można obejść poprzez ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, ale to z kolei zwiększa regularne obciążenia kredytobiorcy – dodaje Kaźmierczak.

Materiał powstał we współpracy z MZURI Investments w ramach akcji “Inwestowanie w nieruchomości z MZURI Crowdfund Investing

share on:
Karol Król

Karol Król

Od 2010 prowadzę crowdfunding.pl i angażuję się w zrównoważony rozwój sektora finansowania społecznościowego w Polsce i w Europie. Zapraszam do dyskusji!

Dodaj komentarz