Outriders dofinansowany dzięki społeczności, 105% celu

share on:

Ważny projekt Outriders w trudnej kategorii projektów wydawniczych pozyskał 83,5 tys. złotych na Wspieram.to. Warto zwrócić uwagę na kilka elementów kampanii finansowania społecznościowego tej inicjatywy.

Outriders to nowa inicjatywa na mapie polskich mediów. Tworzymy serwis z dziennikarstwem międzynarodowym oparty o zupełnie nowy model. Chcemy dać Wam informacje od reporterów, którzy są na miejscu w różnych rejonach świata” – tak twórcy rozpoczęli opis w profilu projektu. Po 45 dniach, dzięki wsparciu 603 osób zebrali 83 526 złotych i mogą realizować plany ambitnego dziennikarstwa wysokiej jakości.

https://wspieram.to/outriders

Biorąc pod uwagę jakość materiałów i formaty prezentacji treści pozyskane środki, to jedynie mała część niezbędnych kosztów potrzebnych do dalszego rozwoju Outriders. Natomiast dobrze prowadzona kampania pozwoliła wygenerować bardzo duże korzyści pozafinansowe. Nie znam zasięgów kampanii, ale domyślam się, że są one duże. Mnóstwo osób dowiedziało się o inicjaywie, zapoznało z treściami, rozpoczęło subskrypcję. Te efekty pozafinansowe prawdopodobnie okażą się w przyszłości bardziej wartościowe, niż sama kwota na liczniku projektu.

Dobra kampania crowdfunding

Przyszłym twórcom kampanii finansowania społecznościowego zwracam uwagę na wybrane, dobrze zaplanowane elementy kampanii:

  • projekt był prowadzony już przed rozpoczęciem kampanii, co ograniczyło wątpliwości związane z „dowiezieniem produktu”,
  • jakość treści i multimedialna forma ich prezentacji na http://outride.rs/pl/ bardzo uwiarygadniała twórców, zwiększając zaufanie wspierających do wsparcia,
  • zespół projektowy korzystał z monitoringu internetu i reagował na wzmianki, wchodził w interakcje i aktywnie uczestniczył w dyskusjach w różnych mediach społecznościowych,
  • profil projektu zawierał wysokiej jakości multimedia,
  • przemyślane materiały dla mediów sprawiły, że pojawiło się sporo wzmianek o projekcie,
  • do wsparcia kampanii zaproszono wielu influencerów, którzy zwiększyli zasięg i wiarygodność kampanii.

Osobiście uważam, że twórcy liczyli na większy i przede wszystkim szybszy sukces kampanii, by przekierować działania kampanii na osiąganie kolejnych progów. Przyczyn tego dopatrywałbym się w kilku niedociągnięciach:

-brak konkretnych wskazówek dla wspierających w press packu i wpisach influencerów,

-zły dobór nagród – brak podejścia emocjonalnej stopy zwrotu, czyli w uproszczeniu kampania bardziej oparta o bonusy związane z e-fundraisingiem niż crowdfundingiem,

-komunikacja w profilu projektu – zbyt mało „bezczelna”, tj. nastawiona na call-to-action i reakcje ludzi.

Niezmiennie uważam, że jest to jedna z ciekawszych kampanii i jej analiza ma na celu zainspirowanie innych twórców do tworzenia wysokiej jakości projektów.

Szukasz wsparcia w przygotowaniu własnej kampanii finansowania społecznościowego – odezwij się do nas!

 

share on:
Karol Król

Karol Król

Od 2010 prowadzę crowdfunding.pl i angażuję się w zrównoważony rozwój sektora finansowania społecznościowego w Polsce i w Europie. Zapraszam do dyskusji!

3 komentarze

  1. Cześć!

    Bardzo dziękujemy za podsumowanie naszej kampanii. Cenne spostrzeżenie i uwagi od osoby, która obserwowała to z boku. Uwzględniamy je w ewaluacji.

    Mam jednak pytanie – czy możesz rozwinąć tę myśl „brak podejścia emocjonalnej stopy zwrotu, czyli w uproszczeniu kampania bardziej oparta o bonusy związane z e-fundraisingiem niż crowdfundingiem,”. Podasz przykład tak skonstruowanej nagrody?

    Pzdr,
    Jakub

    1. tak, w uproszczeniu chodzilo mi o to, ze skuteczna strategia planowania kampanii finansowania spolecznosciowego jest w przypadku swiadczen za wplate kombinacja wartosci emocjonalnych oraz materialnych. Wy skoncentrowaliscie sie na emocjonalnych, wiec de facto mogliscie po prostu zrobic kampanie e-fundraising, a nie udawac, ze to przedsprzedaz, czyli podstawa crowdfundingu. Moge podac przyklady takich nagrod, bylyby podpobne do modeli subskrypcyjnych.
      Puenta jest taka, gdybyscie inaczej rozplanowali swiadczenia zwrotne, to w mojej ocenie byloby zdecydowanie wiecej wplat. A tak zaplacisz podatki od wlepek za 200 zl.

      Nie odbieraj mojego komentarza negatywnie, bo przeciez uzylem go do zainspirowania kolejnych, wysokiej jakosci kampani!!

Dodaj komentarz