Przygody projektodawców ze słynną firmą Apple

share on:

Firmę Apple zna każdy, ale niewiele osób wie o przygodach z jej pracownikami, których doświadczyli autorzy projektów finansowania społecznościowego. Przedstawiam dwa przykłady, które skończyły się skrajnie innymi rezultatami.

Od dłuższego czasu nietrudno zaobserwować, że coraz większą popularność na portalach finansowania społecznościowego (póki co głównie amerykańskich) zdobywają projekty, w których nagrodą jest dobrze zaprojektowany produkt. Kilka głośnych przykładów zakończonych dużymi sukcesami przyczynił się do rozwoju tej kategorii, popularyzacji crowdfundingu w masowej świadomości, ale także innych zmian. Przykładowo kickstarter już nie dopuszcza zbierania środków na produkty w fazie przedprototypowej, co wynika głównie z negatywnych opinii wspierających, którzy czekają długo na otrzymanie obiecanych gadżetów. Nie o tym jednak ten wpis, a o firmie Apple.

Luna TikTok

Wielokrotnie opisywany na crowdfunding.pl projekt uchwytu na iPoda mini zamieniającego go w zegarek. 13 512 wspierających na kickstarterze wsparło projekt kwotą niemal miliona dolarów, mimo poczatkowego celu w wysokości $15 000. Zamiast spodziewanych kilkuset egzemplarzy Scott Wilson, autor projektu, musiał przygotować 21 120 sztuk, ale z pewnym opóźnieniem udało mu się tę obietnicę zrealizować. Z uwagi na to, że jego produkt był kompatybilny jedynie z odtwarzaczem firmy Apple, próbował nawiązać z nią współpracę, został jednak odrzucony.

kickstarter.com

Dopiero po informacji o tym, że za pośrednictwem własnego sklepu sprzedał kolejnych 20 000 urządzeń, „jabłko” do niego wróciło. Podwojenie sprzedaży zapoczątkowanej na kickstarterze utwierdziło Apple w przekonaniu, że klienci są gotowi płacić za funkcjonalny, dobrze zaprojektowany i precyzyjnie wykonany gadżet, będący dodatkiem do ich popularnego produktu. Współpraca została podjęta i wszystkie wersje LunaTik zostały wprowadzone do globalnej sieci dystrybucyjnej giganta z Cupertino.

apple.com

To jedna z ciekawszych historii rozwoju projektów, dla których paliwo do rozwoju dostarczył crowd wspierających. (O nich niebawem więcej w ramach cyklu „Projekty CF po latach” na crowdfunding.pl.

POP – ładowarka urządzeń mobilnych

POP to ciekawie zaprojektowana, funkcjonalna ładowarka do urządzeń przenośnych. Zaprojektowano kilka wersji w tym niestacjonarną, która zawiera własną baterię o pojemności 26 000 mAh, umożliwiającą zasilenie urządzeń w podróży, czy na plaży. Jej autorzy zebrali na kickstarterze ponad 139 tys. dolarów od dokładnie 1000 osób w formie przedsprzedaży urządzenia.

kickstarter.com

Historia projektu ma jednak smutne zakończenie, choć sprawa nie skończyła się w sądzie to firma Apple nie zgodziła się na wykorzystanie w urządzeniu końcówek do ładowania produktów oznaczonych logiem nadgryzionego jabłka. Choć POP był uniwersalny i umożliwiał także zasilanie telefonów i tabletów opartych na systemie Android, jego twórcy zwrócą pieniądze wspierającym zarzucając projekt.

Co ciekawe projekt wystartował przed wejściem na rynek iPhone’a 5 oraz iPada mini, wraz z którymi Apple wprowadziło nowy typ złącz do ładowania i to one są kością niezgody. Ich wykorzystanie wymaga spełnienia wymogów firmy oraz jej akceptacji. Co ciekawe wśród licznych komentarzy w profilu projektu i pod artykułami opisującymi tę sytuację przeważa niezadowolenie użytkowników, dla których złącza do urządzeń Apple nie miały żadnego znaczenia. Faktycznie, urządzenie wyposażone jedynie w porty USB i mini-USB mogłoby powstać, a jednak twórcy nie zamierzają tego robić.

Polski design?

Przy okazji na jaw wyszedł fakt, że kickstarter nie ma funkcjonalności zwrotu środków wspierającym zakończone sukcesy. Finansowa i transakcyjna strona portali finansowania społecznościowego jest trudnym tematem i na tyle nudnym, że nie będę rozwodził się nad nim w tym miejscu.

Te dwie historie nie są miarodajne, bo co do zasady cały ekosystem urządzeń i systemów operacyjnych Apple jest zamknięty i z założenia niezbyt kompatybilny, w przeciwieństwie do bardziej otwartych Windowsa, czy Androida. A jednak nacisk na piękny design i funkcjonalność, a także statystycznie grubsze portfele użytkowników „jabłuszek” przyciągają projektantów i producentów różnych akcesoriów. Samych akcesoriów do iPada jest mnóstwo. Zdecydowanie mniej jest produktów dla użytkowników Androida, których jest przecież więcej, ale też różnorodność modeli urządzeń przenośnych stanowi istotne ograniczanie. Może to szansa dla polskich designerów?

share on:
Karol Król

Karol Król

Od 2010 prowadzę crowdfunding.pl i angażuję się w zrównoważony rozwój sektora finansowania społecznościowego w Polsce i w Europie. Zapraszam do dyskusji!

2 komentarze

  1. Apple jest znane ze swoich praktyk antykonkurencyjnych to ciężki partner, lecz jeśli już próbować to dobry design i funkcjonalność są konieczne, przedsprzedaż w formie crundfounding, zdecydowanie tak. Jak rynek przyjmie? To już wielka niewiadoma. Trzeba próbować, próbować i próbować, coś w koncu musi wypalić!

Dodaj komentarz