Rada Ministrów zaakceptowała projekt “nowej” ustawy o zbiórkach publicznych

share on:

Projekt, który powstał w wyniku publicznej debaty z partnerami społecznymi i konsultacji społecznych, zakłada nowe podejście do dobroczynności. To obywatele mają decydować o tym, kogo i jak wesprzeć. Organizatorzy zbiórek mają przekonać obywateli – a nie urzędników – o sensie zbiórki i o tym, że pieniądze zostaną dobrze wydane. Rolą państwa jest ułatwienie obywatelom podejmowania decyzji (a nie decydowanie za nich) oraz przeciwdziałanie nadużyciom.

– Chodzi o ułatwienie ofiarności, o to, by było łatwiej zbierać pieniądze na publiczne cele. Chciałbym doprowadzić do przesunięcia roli państwa tak, by w sprawie zbiórek publicznych nie zajmowało się ono zezwoleniami, ale tworzyło ramy organizacyjne, a w realnej przestrzeni dbało o przejrzystość – tak cele projektu przedstawił minister Michał Boni rozpoczynając latem 2012 r. prace nad zmianą.

– Ta ustawa pokazuje, jak redefiniujemy rolę państwa – mówił na konferencji prasowej 27 sierpnia 2013 r. Michał Boni. – Państwo nie jest od tego, by udzielać obywatelom zezwoleń,  ale by tworzyć ramy zdrowego działania. Dlatego pozwolenie na zbiórkę  zastępujemy zgłoszeniem na publicznym portalu zbiórek, a tam gdzie już sama technologia zapewnia przejrzystość – odstępujemy od dodatkowych regulacji. Dlatego jeżeli ktoś chce zbierać na jakiś cel w internecie przez przelew na konto lub sms – może to robić bez zbędnych formalności.

Chcę też podkreślić, jak ważną wartością w nowoczesnym społeczeństwie jest dzielenie się, uczenie się od siebie i współpraca. Projekt powstał zresztą dzięki współpracy, za którą naszym partnerom społecznym z grupy roboczej szczególnie dziękuję – powiedział Boni.

W konferencji prasowej uczestniczyli przedstawiciele organizacji społecznych, które pracowały nad ustawą, i zanim dziennikarze zaczęli zadawać pytania, o głos poprosiła Ewa Kulik-Bielińska z Fundacji Batorego i Forum Darczyńców.

– Nie chcę zmarnować okazji, bo tak rzadko mówimy pozytywne rzeczy – zaczęła. – Filozofia tego projektu  jest zgodna z tym, co organizacje pozarządowe postulują od lat. Zmieniamy wreszcie prawo, które ma 80 lat, a nowy projekt jest na miarę naszych czasów. Zamiast biurokratycznych wymogów dostajemy nowoczesne narzędzie, portal – powiedziała.

Co więcej – mówiła dalej – projekt powstał w toku takich konsultacji, których należy życzyć każdemu projektowi. Także organizacjom pozarządowym udało się też porozumieć mimo dzielących ich różnic. To doskonały przykład działania w imię dobra publicznego. Nie wspólna mobilizacja przeciw złu, ale na rzecz zmian pozytywnych. I mamy efekty.

Obowiązująca dziś ustawa z 1933 r. o zbiórkach publicznych przewiduje, że każdy, kto chce prowadzić zbiórkę publiczną musi ubiegać się o pozwolenie władzy na jej prowadzenie, a po zakończeniu zbiórki przed tą samą władzą rozliczyć się z jej przeprowadzenia.

Projekt nowej ustawy zakłada:

1) Zniesienie obowiązku uzyskiwania „pozwoleń” na zbiórkę publiczną. Chcemy zastąpić je zgłoszeniami – na publicznie dostępnym portalu zbiórek publicznych – po to, by obywatele mieli łatwy dostęp do informacji o tym, kto i na co zbiera.

„Pozwolenia” na zbiórkę publiczną chcemy zastąpić zgłoszeniami na publicznie dostępnym portalu zbiórek publicznych. Po to, by obywatele mieli łatwy dostęp do informacji o tym, kto i na co zbiera

2) Zbieranie na dobre cele przez przelewy na konto – gdzie przepływ pieniędzy jest rejestrowany – nie będzie wymagało zgłoszenia i nie będzie podlegało regulacji dotyczącej zbiórek publicznych. Tu przepływ środków jest automatycznie rejestrowany i może być odtworzony, nie ma więc potrzeby, by państwo narzucało dodatkowe ramy przejrzystości. Będzie tak dzięki doprecyzowaniu pojęcia zbiórki publicznej: chodzi wyłącznie o zbieranie środków w przestrzeni publicznej do przysłowiowej puszki – w gotówce lub w naturze. Tu bowiem zbierający i darczyńca pozostają anonimowi. Nie wiadomo, kto i ile wpłacił oraz ile kto zebrał. Dlatego, tak jak w innych krajach europejskich (np. Wielkiej Brytanii i Holandii), ustawa o zasadach prowadzenia zbiórek publicznych będzie dotyczyć tylko tego rodzaju zbiórek, gdzie nie ma śladów przepływu środków.

3) Teraz zgłoszenia zbiórek i sprawozdania ze zbiórek przechowywane są w aktach w urzędzie. Na mocy nowej ustawy zgłoszenia i sprawozdania będą dostępne online dla wszystkich. Wszystkie zbiórki publiczne – małe, duże, ogólnopolskie i lokalne – będą zgłaszane na jednym portalu. To też ułatwi społeczną kontrolę – informacja na temat przyszłych i bieżących zbiórek prezentowana będzie w sposób przejrzysty, czytelny i dostępny dla wszystkich. Za prowadzenie portalu zbiórek publicznych będzie odpowiadał minister administracji i cyfryzacji (minister właściwy do spraw ds. administracji publicznej). ) Nowa ustawa nie przewiduje tworzenia odrębnego systemu kontroli zbiórek publicznych. Wystarczą istniejące mechanizmy kontroli (np. kontroli skarbowej, nadzoru nad organizacjami pożytku publicznego itp), a do lepszej kontroli w społeczeństwie cyfrowym przyczyni się też zwiększona przejrzystość.

Projektowana ustawa wpłynie pozytywnie na sektor podmiotów uprawnionych do prowadzenia zbiórek. Łączne korzyści tych podmiotów szacuje się ponad 3 mln zł (w zależności od przyjętego poziomu wykorzystania elektronicznej drogi komunikacji z administracją). Na korzyści złoży się:

  • 2, 925 mln zł z tytułu zniesienia obowiązku umieszczania sprawozdania ze zbiórki w prasie,
  • 281 tys. z tytułu zniesienia opłaty skarbowej za złożenie wniosku,
  • od 118 tys. zł do 236 tys. zł z tytułu składania wniosków drogą elektroniczną.

Dla organizacji i obywateli, którzy nie będą chcieli korzystać z internetowego zgłaszania zbiórek – pozostanie otwarta droga „papierowa”.

Źródło: MAiC

share on:
Karol Król

Karol Król

Od 2010 prowadzę crowdfunding.pl i angażuję się w zrównoważony rozwój sektora finansowania społecznościowego w Polsce i w Europie. Zapraszam do dyskusji!

1 Comment

  1. czy istnieją jakieś dane, które pokazywały by jakie kwoty w poszczególnych latach zostały zebrane łącznie?

Dodaj komentarz